Głodzili pasa

 

z17210453Q,Wychudzony-piesDwóch mieszkańców Zgierza odpowie przed sądem za głodzenie psa. W sobotę mocno wychudzone zwierzę odebrali inspektorzy Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt”. Pies jest pod opieką lekarzy, a miejscowa policja wszczęła już dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem.

O dramatycznej sytuacji psa „Pogotowie dla Zwierząt” poinformowała w piątek wieczorem anonimowa osoba.

„Wiem, że ten pies cierpi od kilku miesięcy. Oni go po prostu zagłodzą na śmierć. Zwierzę trzymane jest na łańcuchu w sieni i bez dostępu do wody. Od wielu tygodni nic nie je” – miał alarmować głos w słuchawce.

Patrol interwencyjny „Pogotowia dla Zwierząt” przyjechał na miejsce w sobotę. – To był dom wielorodzinny w Zgierzu. Pukaliśmy pod wskazane drzwi, nikt nam otworzył. Słychać było tylko skomlenie psa – relacjonuje Magdalena Bałka z „Pogotowia dla Zwierząt”.

W końcu udało się dostać do mieszkania. W sieni siedział przywiązany pies, samiec w typie rottweilera. Był mocno wychudzony. – Można było policzyć jego wszystkie żebra, widoczne były guzy biodrowe, kości miednicy, policzalne kości kręgosłupa. Psiak ważył ok. 20 kg, tj. połowę swej normalnej masy – dodaje Bałka.

Zwierzę było w stanie zagrożenia utraty życia, trafiło więc do kliniki weterynaryjnej, gdzie podano mu kroplówki i wykonano badania USG i RTG oraz badania krwi.
Żródło: http://lodz.gazeta.pl

1 Komentarz do Głodzili pasa

  1. ja też znam taki przypadek że pies mieszka w domu i jest głodzony.Je nawet kocie odchody jak się dostanie do kuwety. nie wiem co mam robić bo to jest moja rodzina a raczej synowa jak zgłoszę to to się zemści na moim synu bo są w trakcie rozwodu.Na dodatek pies nie jest szczepiony od 5 lati przebywa z dzieckiem pod jednym dachem,biega bez opieki po ulicy. Porazcie co mam robić jak mam mu uratować życie i nie zaognić przy tym jeż złych lelacji z synową?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.