Bo chciał na spacer…

uid_7f4a44dc07df1f4444de64daafb41f6f1342439198405_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355

Zarzut zabicia psa usłyszał 68-letni mężczyzna z Braniewa, który wyrzucił zwierzę przez okno z czwartego piętra. Właściciela irytowało, że suczka piszczy, domagając się wyjścia na spacer.
Policja poinformowała, że mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu do dwóch lat więzienia.


– Policjanci ustalili, że zwierzę zginęło, ponieważ właścicielowi przeszkadzało jego popiskiwanie – powiedziała Mariola Plichta z zespołu prasowego warmińsko-mazurskiej policji.

Dodała, że starszy mężczyzna miał opiekunkę, do zadań której należało m.in. wyprowadzanie zwierzęcia. Kobieta, która mieszkała ze swym podopiecznym i jego psem, w czasie zdarzenia zdrzemnęła się. Dlatego zirytowany popiskiwaniem suczki właściciel wyrzucił ją przez okno.

– Mężczyzna zeznał, że chwycił psa i wyrzucił, bo tak chciał się zemścić na opiekunce, że go nie wyprowadziła. Trudno to zrozumieć tym bardziej, że suczka, mieszkała ze swoim panem prawie 20 lat – dodała Plichta.

Plichta przyznała, że mężczyzna w czasie zatrzymania był po spożyciu alkoholu (policjanci wyczuwali woń,) ale nie został zbadany alkomatem, ani nie pobrano mu krwi do badań.

O wyrzuceniu psa przez okno policję poinformowali sąsiedzi.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.